Menu

Świat jest wielki, a zbawienie czai się za rogiem (The World Is Big and Salvation Lurks Around the Corner), Bułgaria 2008

30 grudnia 2009 - Mini recenzje

Kiedyś napisałem, że najdziwniejszą dyscypliną na film sportowy była gimnastyka sportowa. Myliłem się, bowiem głównym bohaterem tego filmu jest tryktrak. Pozostałe dwie historie tylko są dodatkiem. Pierwsza z nich, o przejażdżce po europie tandemem jaką zafundował wnukowi dotkniętemu amnezją dziadek jest monotonna i strasznie prosta– jadą, jadą, chłopak coś pamięta, jadą, chłopak zalicza dziewczynę, jadą, chłopak odzyskuje pamięć. Natomiast historia powodów dla których rodzina opuściła komunistyczną Bułgarię i jak dotarła do Niemiec jest zbyt fragmentaryczna i zbyt poszatkowana by wzbudzić zainteresowanie. W porównaniu z książką na której jest oparty film zmieniono sporo rzeczy i to chyba nie wyszło na dobre. Aczkolwiek film dostał największe brawa po seansie, jakie miałem okazję w tym roku usłyszeć.

Moja ocena: 4/10

Share